<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Tylko Ty i Ja. &#187; początki</title>
	<atom:link href="http://blog.oleg.es/tag/poczatki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.oleg.es</link>
	<description>Blog Pi i Randalla Memphis</description>
	<lastBuildDate>Wed, 23 Sep 2009 00:17:34 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Hej Ho, Hej Ho, do pracy by się szło!</title>
		<link>http://blog.oleg.es/2009/02/27/hej-ho-hej-ho-do-pracy-by-sie-szlo/</link>
		<comments>http://blog.oleg.es/2009/02/27/hej-ho-hej-ho-do-pracy-by-sie-szlo/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Feb 2009 18:29:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Pi_Memphis</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[Tylko Pi]]></category>
		<category><![CDATA[początki]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://oleg.es/?p=80</guid>
		<description><![CDATA[W środę dostałam telefon od koleżanki, że w jednej firmie kogoś szukają. Więc wysłałam tam maila i już godzinę później byłam umówiona na rozmowę kwalifikacyjną. Wiadomo stres, nerwy i to wszystko się tak złożyło, że byłam pewna, że nie mam szans. Tym bardziej, że szef powiedział, że mają tylu kandydatów, że nie wiadomo czy za ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W środę dostałam telefon od koleżanki, że w jednej firmie kogoś szukają. Więc wysłałam tam maila i już godzinę później byłam umówiona na rozmowę kwalifikacyjną. Wiadomo stres, nerwy i to wszystko się tak złożyło, że byłam pewna, że nie mam szans. Tym bardziej, że szef powiedział, że mają tylu kandydatów, że nie wiadomo czy za tydzień dadzą znać.<br />
A tu proszę, jeszcze tego samego dnia, wieczorem, dzwonią do mnie, żebym jutro (czyli wczoraj) przyszła na dzień próby. To poszłam, czemu nie. Było fajnie, tylko szef jakiś taki nerwowy. Ale każdy może mieć gorszy dzień.<br />
Zrobiłam co miałam zrobić, 8godzin minęło że nawet nie zauważyłam kiedy. Wychodząc spytałam się, czy mam przychodzić jutro &#8211; powiedzieli że jasne.<br />
Dzisiaj było chyba fajniej. Pozostali pracownicy nie patrzeli na mnie tak wrogo i już więcej wiedziałam &#8211; wysyłanie faxu to wcale nie taki koszmar. Nawet jak się ma w pracy 8lini telefonicznych. A jak dobry fax to i pół godziny można posiedzieć i nikt nie powie, że nic nie robisz, bo przecież musisz wysłać te 20kartek, a jak wstaniesz to kolejne połączenie leci. Nawet szef poczeka.<br />
Na mnie czekał, czekał, czekał&#8230; A potem zaproponował mi umowę, powiedział ile zarobię i nazwał skromną. Cóż, każdemu zdarza się mylić.<br />
Nawet nie mogę doczekać się poniedziałku, żeby tam wrócić. Choć myślę, że to tylko początki i dlatego mi się podoba.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.oleg.es/2009/02/27/hej-ho-hej-ho-do-pracy-by-sie-szlo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
