<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Tylko Ty i Ja. &#187; Częstochowa</title>
	<atom:link href="http://blog.oleg.es/tag/czestochowa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.oleg.es</link>
	<description>Blog Pi i Randalla Memphis</description>
	<lastBuildDate>Wed, 23 Sep 2009 00:17:34 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>mpk, czyli co jest nie tak z autobusami w Częstochowie</title>
		<link>http://blog.oleg.es/2009/02/04/mpk-czyli-co-jest-nie-tak-z-autobusami-w-czestochowie/</link>
		<comments>http://blog.oleg.es/2009/02/04/mpk-czyli-co-jest-nie-tak-z-autobusami-w-czestochowie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2009 11:45:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Pi_Memphis</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[Tylko Pi]]></category>
		<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[Częstochowa]]></category>
		<category><![CDATA[mpk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://oleg.es/?p=74</guid>
		<description><![CDATA[zainspirowana ostatnim wpisem Magnesa przypomniało mi się, dlaczego nie lubię jeździć autobusami. Nie, nie dlatego że wszyscy tam są grubi.
Są chyba trzy główne powody. Na pierwszy ogień pójdą ludzie starsi. Nie przeszkadza mi to, że walczą jak lwy o wolne miejsce. Ja i tak prawie zawsze stoję, w końcu spędzam w tym autobusie maksimum 10minutm. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>zainspirowana ostatnim wpisem <a href="http://zdaniemmagnesa.jogger.pl/2009/02/03/prawa-otylych/#more">Magnesa</a> przypomniało mi się, dlaczego nie lubię jeździć autobusami. Nie, nie dlatego że wszyscy tam są grubi.</p>
<p>Są chyba trzy główne powody. Na pierwszy ogień pójdą ludzie starsi. Nie przeszkadza mi to, że walczą jak lwy o wolne miejsce. Ja i tak prawie zawsze stoję, w końcu spędzam w tym autobusie maksimum 10minutm. Wytrzymam. Ale to głównie przez nich w autobusach śmierdzi. Nie mówię, że przez wszystkich, przez jednostki, ale za to tak, że nie da się tam oddychać. Może to dobry pomysł, żeby dopłacali do biletu opłatę &#8220;powietrzną&#8221;, dałoby im to do myślenia.</p>
<p>Druga grupa to faceci, mężczyźni, panowie, jak tam sobie chcecie. Tutaj nie ma problemu, kiedy w autobusie jest miejsce i każdy może sobie stać i mieć kilka centymetrów wolnej przestrzeni. Problem zaczyna się, kiedy jest tłok i osobnicy płci męskiej stoją obok mnie. Spokojnie, toleruję mężczyzn, lubię ich, cieszy mnie fakt, że mam znajomych tej płci. Ale do cholery, czemu jak jadę autobusem zawsze jakiś musi dotykać mojego tyłka?! Głęboko wierzę, że robią to przypadkiem. Tylko czemu nie potrafią powiedzieć &#8220;Przepraszam&#8221;? W końcu jak ja takiemu dam do zrozumienia łokciem lub obcasem, że przeszkadza mi położenie jego ręki to zaraz się oburzy.</p>
<p>Ostatni przypadek, na razie sporadyczny ale jednak. Stoi sobie takie dziecko, ma może 15lat, patrzy na ciebie, obgaduje do kolegów i myśli, że w związku z tym, że masz słuchawki na uszach nic nie słyszysz. Słyszysz. Bo chłopak drze się tak, że słyszą w autobusie przejeżdżającym obok. I co z tego, i tak nic nie powiesz. A przynajmniej ja, nie mam zamiaru wdawać się w dyskusję z kimś takim. Skończy się ona na tym, że dziecko nie rozumie o czym mówię, zaczyna gadać trzy po trzy, a potem używa zbędnych epitetów.</p>
<p>Głownie z tych powodów nie korzystam z usług komunikacji miejskiej. Na szczęście mogę sobie na to pozwolić. Idę na nogach, kiedy mam się dostać do centrum. Jadę samochodem, kiedy muszę być gdzieś dalej. Jest tak odkąd pamiętam. Nie chodzę na nogach chyba tylko o 6 rano albo kiedy jest mokro.</p>
<p>Wiem, że nie jestem jedyna. Dziwić się, że mpk nie notuje zysków. Najpierw pasażerowie sami musieliby zadbać o komfort jazdy innych i umożliwić im spokojną jazdę tramwajem/autobusem, żeby inni w ogóle mieli ochotę kupować bilety. Chyba, że rzeczywiście każemy kupować kilka biletów tym, którzy utrudniają podróż współpasażerom. Tylko jak ich wyselekcjonować?<br />
Poznaje się ich przecież dopiero w autobusie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.oleg.es/2009/02/04/mpk-czyli-co-jest-nie-tak-z-autobusami-w-czestochowie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
