Brak neta?
Coś się jednak zmieniło :)
Wracam z Częstochowy i na dzień dobry nie działa komputer, ale szybki Randall szybko to naprawił, i komp odpalił. Gorzej z netem. Tomek chyba załapał w czym rzecz, i neta nie mam. Potrwać to może nawet do miesiąca zanim coś do mnie wróci, zapewne będzie to neo, ze względu na publiczne ip, któe u erathii nie działało do końca sprawnie. Przerwa potrwa około miesiąca, więc na ten czas zawisiłe m wszelką działalność internetową. Cieszę się tym, pomimo tego, że brakować będzie trochę kontaktu z Pi. Dzięki Bogu są telefony. Do bloga wrócę pewnie też wtedy dopiero :)
Bogu dzięki są telefony :*
W zasadzie zeby nie czyjas sennosc to było by nawet lepiej niz kiedys :P
i już się czepia :P
a mówiłeś, że nie będziesz mi tego wypominał :(
To ja ciagle senny jestem